Dowiedz się więcej o akcji!

KONSTYTUCJA MA BYĆ BATEM NARODU TRZYMANYM NAD WŁADZĄ

KONSTYTUCJA MA BYĆ BATEM NARODU TRZYMANYM NAD WŁADZĄ TAK ABY WŁADZA NIE WYMKNEŁA SIĘ WIĘKSZOŚCI OBYWATELI Z RĘKI.

To co przeczytacie poniżej pokaze wam w jaki sposób ludzie bedący u władzy wykorzystują swoje stanowiska do oszukiwania społeczeństwa i jak sprytnie zapisywane prawo pozwala ludziom będącym u władzy wykorzystywać obywateli i zrobić z nich niewolników.

 

Żeby zacząć analizować przyczyny burdelu w polskim systemie prawnym trzeba rozpoczać od konstytucji jako najwyższego aktu prawnego w kraju. Kiedyś wydawało mi się ze jest to jakiś tam akt prawny ale do czasu jak nie zacząłem jego analizować i zmieniłem zdanie uważając że jeżeli ktoś zmienia konstytucję a nasza byla zamieniana dość często szczególnie w latach 1980 do 1997 to musi się pod tym kryć jakiś podstęp. Zaraz pokaże wam podstęp jaki został wprowadzony przez polityków szczególnie po 1997r. a który nie dość że odebrał władzę społeczeństwu to jeszcze doprowadził do obecnego burdelu w systemie prawnym czyli przede wszystkim w sądownictwie (władza sędziów). Zobaczycie ze demokracja już była ale za komuny w prawie tylko że społeczeństwo jej nie realizowało lub władza realizowała oszukując społeczeństwo natomiast obecnie demokracja została zlikwidowana prawnie i nie trzeba niczego oszukiwać bo władza jest w rękach partii i ich liderów.

Swoją analizę zacznę od konstytucji z 1952r. czyli głęboka komuna 7 lat po II wojnie światowej. Czytając ją rzuciło mi się w oczy to że mimo komuny społeczeństwo miało władzę nad władzą. Poniżej jest wycinek z konstytucji prl 1952r a tu jest link
konstytucja prl 1952
Zapewnie młodszych będzie śmieszyć zapis lud pracujący ale nie dziwcie się obecnie to pracują wiatraczki procesorów a nie ludzie :D. Zwróćcie uwagę na zapisy które podkresliłem. Wybory powszechne, równe (slogany) ale najważniejsze jest to ze są to wybory BEZPOŚREDNIE. W obecnej konstytucji po 1997r. zostało dodane słowo proporcjonalne.
konstytucja rp 1997
Proporcjonalność w wyborach jeszcze do niedawna była zarezerwowana również dla Senatu. Niby banalne słówko ale ma ogromne znaczenie ponieważ proporcjonalność zabezpieczyła interesy liderów partii politycznych po to żeby do Sejmu nie można było wybierać osób które startują samodzielnie bez partii nawet mimo tego że mają poparcie swoich wyborców w swoich okręgach przekraczające poparcie kandydatów partyjnych. W 1997r. kiedy zmieniana była konstytucja i dopisano to słowo PROPORCJONALNE dogadali się politycy ze wszystkich opcji żeby zabezpieczyć swoje interesy u władzy i ograniczyć dostęp ludzi spoza partii politycznych. Zdajecie sobie sprawę czym jest parta –  mierny ale wierny. Partia polityczna zbiera podpisy dla kandydatów robi im kampanię wyborczą a więc kandydat jest uwiązany jak pies i musi być wierny swojej partii a nie swoim wyborcom.
Zauważcie też kolejną bardzo ważną rzecz w konstytucji prl z 1952r. był zapis że obywatele mogą odwoływać przedstawicieli swoich w Sejmie oraz Radach Narodowych (podkreślenie czerwonym powyżej). Odnoszę się tylko do Sejmu i posłów i zauważcie ze od 1952r czyli totalna komuna do 1997r. wyborcy mieli prawo dowołać posła natomiast od 1997r. ten zapis zniknął z konstytucji.
To zobaczcie że słowa Stalina że „w Polsce wprowadzić komunizm to jak osiodłać krowe” były bardzo prawdziwe. Poniżej macie ordynacje wyborczą z 1952r.
29
Zwróccie uwage na to co podkreśliłem na czerwono a wiec art.77 ust.1 pkt.4 przepisane prawo odwoływania posła przez wyborców z konstytucji i teraz zobaczcie ust.2 Tryb odwołania posła przez wyborców OKREŚLA ODRĘBNA USTAWA. Ten zapis o odbrębnej ustawie to ludzki podstęp ówczesnych władz ponieważ taka odrębna ustawa z zasadami odwoływania posłów nigdy nie powstała a to znaczy że zapis z konstytucji odwoływalności posłów który napisał Stalin został przez polaków usmiercony dla wygody tych którzy pchali sie do koryta po władze. Brak ustawy o odwoływalności posłów doprowadził własnie do tego że władza PRLu wymknęła sie spod kontroli obywateli. Ponadto brak informowania obywateli o takiej kontroli władzy powodował niewiedze a więc brak świadomości ich praw wobec władzy. Na tym właśnie polega rządzenie na braku informacji na robieniu z obywateli bezmyślnych stworzeń które mają tańczyć jak im władza gra. Tak właśnie ludzie będący u władzy, bedacy nieuczciwi i chcący trwać przy korytach zapisują prawo i obywatelskie prawa kontroli nad władzą doprowadzając do odebrania obywatelom kontroli własnie nad wybranymi władzami.
Wracając do konstytucji obecnej również po 1997r. wybrany poseł w wyborach jest nieruszalny przez całą swoją kadencję i obywatele nie mogą jego odwołać mimo ze jego wybrali. Nie myślcie sobie że w jakiś sposób próbuję komunę i konstytucję prl wynosić na piedestał ale porównuję tylko prawne zapisy władzy obywateli w kierowaniu swoim państwem i ludźmi których wybrali. Największą głupotą konstytucji prl było to ze Rada Państwa mogła sprawować władzę czyli ze 16 posłów mogło rządzić Polską co doprowadziło właśnie do wprowadzenia stanu wojennego jego podpisania przez Radę Państwa. Nie wolno nigdy doprowadzać do takiej sytuacji ze wybiera się władzę reprezentującą społeczeństwo do kierowania państwem po czym małej grupce tych wybranych oddaje się znów władzę kierowania państwem. To była największa słabość konstytucji prl jak również brak ustawy o odwoływalności posłów. Obecną słabością jest brak wpływu obywateli na władzę a więc możliwość odwoływania posłów i senatorów co posłowie sami zmienili. Owszem było referendum w tej sprawie pamietam je tylko że nikt obywatelom nie wytłumaczył co takiego jest zmieniane w stosunku do konstytucji poprzednio obowiązującej za to politycy chętnie namawiali ze jest to konstytucja nowoczesna. Jak widzicie jej nowoczesność polega na tym żeby władza miała władzę i żeby obywatele nie mogli tej władzy nic zrobić podczas kadencji nawet wówczas kiedy władza postawi się obywatelom i przestanie ich reprezentować.
To idźmy dalej z analizą zmian w konstytucji które pokażą wam do czego doprowadziła nowoczesna konstytucja z 1997r. i w jaki sposób politycy zrobili społeczeństwo w balona odbierając im władzę.
konstytucja prl 1952
Powyżej macie art.25 konstytucji prl z 1952r. który obowiązywał do 1982r. a więc do czasu powstania Trybunału Konstytucyjnego. Zauważcie to co podkreśliłem że Rada Państwa a więc 16 posłów miała ustalać obowiązującą wykładnię prawa. Nie oceniam tego czy robili czy nie ale to jakie były zapisy prawne. Zauwazcie ze władza ustawodawcza czyli tych 16 posłów miała tłumaczyć się z prawa jakie ustalili. Od 1982r. po powstaniu Trybunału Konstytucyjnego ustalanie powszechnie obowiązującej wykładni ustaw oddano w ręce Trybunału Konstytucyjnego czyli 15 sędziów. Po zmianie konstytucji w 1997r. nagle znika kto ma ustalać powszechnie obowiązującą wykładnię ustaw. Od tego momentu zaczyna się burdel w systemie prawnym. Sędziowie mimo że nie mają konstytucyjnego prawa interpretacji ustaw przywłaszczają sobie to prawo i w ich ręce a więc ponad 10tyś sędziów trafia interpretacja prawa. Zauwazcie z 15 i 16 osób które miały ustalać wykładnię ustaw władza ta trafia w ręce ponad 10tyś osób oraz tysiące prawników w Samorządowych Kolegiach Odwoławczych. Zadajcie sobie pytanie czy w takim kraju w którym interpretacją prawa zajmuje się ponad 10tyś osób może być porządek?
Ale to jeszcze nic bo od 1997r. zaczynają zapadac wyroki w sądach i zaczynają zapadać w tych samych sprawach (taki sam stan faktyczny i prawny) odmienne wyroki, kolejne instancje uchylają wyroki poprzednich z uwagi na zła interpretację. Ktoś mógłby się zapytać dlaczego tak się dzieje? Odpowiedz jest prosta władza ustawodawcza przestała się tłumaczyć za to co ustala a ponad 10tyś sędziów zaczęło interpretować co wybrańcy narodu mieli na mysli pisząc prawo. Sędziowie w bardzo sprytny sposób tłumaczą się na temat odmienności orzeczeń w identycznych sprawach. Tłumaczą to ze są niezawiśli i prawdą jest ze konstytucja z 1997r. im to gwarantuje co zresztą gwarantowała im zawsze od poczatków jej powstania. Problem polega na tym ze niezawisłość sędziowska i odmienne orzecznictwo łamie konstytucyjną zasadę równości wobec prawa
konstytucja rp 1997
Dalej skoro sędziowie orzekają odmiennie na tych wyrokach opiera się administracja państwowa co doprowadza do tego ze wobec tych samych przepisów i w tej samej sprawie w dwóch miastach władze publiczne całkowicie odmiennie traktuje rozstrzygnięcia swoich decyzji. To powoduje ze władza publiczna łamie art.32 ust.1 i nie traktują równo wobec prawa obywateli tylko skoro sędziowie tego nie robią to czemu mają to robić władze publiczne przecież wzorują się na orzeczeniach sędziów.
Ale największy w tym bajer jest taki że nie ma sposobu wygrać z takimi sędziami prawnie z prostej przyczyny. Z konstytucji w 1997r. zniknał zapis kto ma ustalać obowiązującą wykładnię prawa. Skoro zniknął zapis to władzę tą przywłaszczyli sobie sędziowie ale zauważcie ze oni przywłaszczyli sobie władzę a nie prawo. Trybunał Konstytucyjny jest ostatnią instancją w Polsce (najwyższą) do której można złozyć skargę na sądy ale tylko wtedy kiedy orzekają na podstawie prawa niezgodnego z konstytucją. W tym przypadku nie ma takiego prawa jest tylko praktyka sedziów. Zauwazcie ze idąc ze skargą do Trybunału Konstytucyjnego po wyczerpaniu całej drogi prawnej na to ze sędziowie orzekając odmiennie łamią równość wobec prawa nie można wskazać żadnego przepisu który łamią :D. Owszem można próbować udowadniać ze rozumiana przez sędziów niezawisłość łamie równość wobec prawa ale Trybunał nie może orzekać w sprawie stosowania konstytucji a tylko kiedy przepisy ustaw są niekonstytucyjne. Gdyby zapis o wykładni prawa był w konstytucji wówczas przy kazdym odmiennym orzeczeniu sądów można skarżyć sędziego do trybunału i prosić o wykładnię  ustawy sprawdzając czy jest ona zgodna z tym co ustalił sędzia. Co więcej wówczas nigdy nie miałoby miejsce odmienne orzeczenie bo sedzia nim wydałby orzeczenie musiałby sprawdzić czy jest wykładnia a gdyby jej nie było to musiałby wystapić z pytaniem o taką wykładnię i wówczas ta wykładnia obowiązywałaby już wszystkich sedziów.
To zobaczcie jak wygląda jeszcze działanie administracji publicznej w Polsce na podstawie obu konstytucji oraz jak sprytnie posłowie w 1997r. wprowadzili burdel w samej konstytucji.
konstytucja rp 1997
Powyżej to zapis z konstytucji rp z 1997r. zauważcie ze jest zapis „I W GRANICACH” to zobaczcie poniżej co było w konstytucji prl z 1952r a potem przez 45 lat az do 1997r.
konstytucja prl 1952
Zauwazcie ze w konstytucji z 1952r przez 45 lat był zapis ze władza działa na podstawie przepisów prawa bez dopisków o granicach prawa tym bardziej ze nie wiadomo co to są te granice prawa bo w konstytucji nie ma słowem wspomniane co to znaczy. Zauwazcie ze już sama niejednoznaczność jest w najwyższym akcie prawa w Polsce. Skoro konstytucja jest niejednoznaczna to jak musi wyglądać prawo coraz niżej? Na ten temat sami możecie się dowiedzieć codziennie.
Teraz zobaczcie jak konstytucja została wprowadzona w 1997r. Wprowadzona została przez 21,4% obywateli czyli standardowy frazes demokracji „WIEKSZOŚĆ” zobaczcie na podstawie podkreśleń ze wprowadzenie konstytucji zostało mozliwe tylko dzięki ok. 800tyś głosów przy 43% uprawnionych do głosowania. 22% Obywateli wprowadziło zmiany konstytucji które doprowadziło do bałaganu w systemie prawnym, sądowym oraz administracji publicznej i zabrało społeczeństwu kontrolę nad władzą.
wynik konstytucyjny
Zobaczcie co podaje na swoich stronach kancelaria sejmu tu jest linkdo strony a poniżej tekst który jest zamieszczony na ich stronie który potwierdza to co napisałem powyżej ze władza ustawodawcza nie tłumaczy się z głupot które tworzy. To tak jakby za producenta towaru lub usługodawca nie brał żadnej odpowiedzialności za produkt który tworzy a tak jest z władzą ustawodawczą dają produkt który ma obowiązywać społeczeństwo i nie biorą za niego żadnej odpowiedzialności żeby tłumaczyć się co mieli na mysli pisząc to prawo.
Zauwazcie to co podkreśliłem ustawodawca nie tłumaczy się z tego co stworzył (prawo) mimo ze stworzył głupoty i niejasne prawo. Widocznie ludzie piszą do sejmu widząc różne orzecznictwo i to ze prawo wyznaczają sędziowie oraz administracja łamiąca równość wobec prawa i równe traktowanie ale posłowie martwią sie tylko o swoje posadki.
info ze strony sejmu
To żeby tego było mało zobaczcie co mówi ustawa prawo o ustroju sadów administracyjnych :
13
Zwróccie uwage na słowa zagadnienie prawne które wziąłem w czerwoną ramke. Pytanie jest następujące czy owe zagadnienie prawne jest tym samym co przepis prawny a jeżeli jest to dlaczego ustawodawca nie zapisał wprost że naczelny sąd administracyjny wyjaśnia przepisa prawny. Dlatego nie uzyto słów przepis prawny ponieważ zgodnie z konstytucją RP władzę ustawodawczą sprawuje sejm i senat.
14
To oznacza że sejm i senat odpowiadają za stanowienie prawa, poprawianie prawa i precyzowanie prawa i żadna inna władza nie ma prawa zastępowania sejmu i senatu oraz wyręczania jego.

Więc zobaczcie co jest jeszcze w ustawie o sądzie najwyższym:
15
Zwróccie uwagę na zakreślenie na czerwono tu też jest użyte pojęcie zagadnienia prawnego a nie przepisu prawnego.
Dlaczego uzyto pojęcia zagadnienie prawne w obu tych ustawach a nie przepisu prawnego bo tak na prawdę powinno być uzyte sformułowanie : PODEJMOWANIE UCHWAŁ ROZSTRZYGAJĄCYCH NIEJAŚNOŚCI ŹRÓDEŁ PRAWA? Gdyby użyto pojęcia ŹRÓDEŁ PRAWA automatycznie byłoby widoczne powiązanie władzy sądowiniczej z władzą ustawodawczą a więc ustalanie, tłumaczenie i wyręczanie władzy ustawodawczej przez władzę sądowniczą. Zastosowanie pojęcia zagadnienie prawne którego definicji nie znajdziecie w żadnej ustawie powoduje że sędziowie sądu najwyższego i naczelnego sądu administracyjnego włażą w kompetencje władzy ustawodawczej tłumacząc władzę ustawodawczą co miała na myśli pisząc określony przepis a czego nie potrafiła lub nie chciała wprost zdefiniować. To jest właśnie łamanie rozdzielność władzy ustawodawczej przez władzę sądowniczą. Stąd bierze sie mnogość komentarzy, orzecznictwo i doktryny które zgodnie z konstytucją RP nie są źródłem prawa w Polsce ale sie stają ponieważ ludzie przyjmują kłamstwa sądów za prawo a prawnikom i adwokatom jest na ręke taki stan rzeczy bo mogą wyciągać pieniądze od obywateli i mamić ich obietnicami że sprawa jest wygrana a kiedy sprawa jest przegrana wciskają klientowi że takie jest prawo jakie podaje sąd. Tymczasem jest to zwyczajne bezprawie i łamanie konstytucji za przyzwoleniem władzy ustawodawczej.
Dla ciekawości kazdy obywatel ma prawo wystąpić do Trybunału Konstytucyjnego ale ograniczenie bo na zasadach określonych w ustawie.
17
Problem w tym że ustawa daja nakaz radcowski lub adwokacki a to znaczy że skarge do Trybunału Konstytucyjnego może złożyć tylko adwokat lub radaca prawny (też doktor czy prof. prawa)  ale oni nie muszą być przekonani co do tego do czego obywatel i wtedy nie ma szans żeby obywatel złozył jakąkowliek skarge. Środowisku prawniczemu nie żalezy żeby prawo było jasne lub żeby tylko ustawodawca tłumaczył i precyzował prawo bo w takich jak obecnie okolicznościach mają z obywateli dojną krowe i bawią sie prawem natomiast ustawodawca biernie sie temu przygląda. Myślicie że kto opłaca sędziów? Władza, ,między innymi władza ustawodawcza posłowie mający wiekszość we władzy ustawodawczej. Pies nie gryzie ręki która go karmi.
W tak podstepny sposób i zabetonowanym systemie obywatele nie mają szans obalić tego chorego systemu tak żeby żyło prawo i żeby każda władza sprawowała swoje funkcje niezaleznie. Władzę ustawodawczą mają również sędziowie a prawnicy i adwokaci podtrzymują ten system żeby obywatele jego nie obalili. Prawo niejasne powinno wracać do ustawodawcy który bierze pieniadze za tworzenie jego, tam musi być poprawiane i wtedy można orzekać. Jak mówi cytat „nie ma władzy ten kto tworzy prawo ale ten kto je interpretuje”
Poniżej źródła prawa z konstytucji RP czy widzicie w tym przepisie żeby źródłem prawa było orzecznictwo, doktryny naczelnego sądu adninistracyjnego lub sądu najwyższego?
16
Idąc dalej chciałem sprawdzić czy podczas obowiązywania konstytucji PRL która nakazywała Radzie Państwa ustalać obowiązującą wykładnie ustaw wysyłając zapytanie do biblioteki sejmowej. Otrzymałem następującą odpowiedz:
18
Treść uchwały ustalającej wykładnie ustaw znajdziecie TUUUUUU. Zauważcie w par. 2 ust. 2 że zwracanie uwagi na niejasność prawa mogła być wykonywana tylko przez organy państwa czyli że władza miała sama sobie zwracac uwage że prawo jest niejasne a obywatele mieli ślepo wierzyć że władza jest uczciwa i przestrzega prawa. Zobaczcie że jest w tym ust. zapis że rada państwa ZWRACA SIĘ  W MIARE POTRZEBY do między innymi organizacji społecznych. Co znaczy słowo w miare potrzeby? Czy władzy zależy na jasności prawa na obywatelach? Nigdy w historii świata nie zależało.
Zauważcie że już wtedy ta uchwała odbierała obywatelom władze do upominania sie o precyzyjne prawo co powodowało że przed sądami skazywany na podstawie niejasnego i nieprecyzyjnego prawa nie miał szans oczekiwać od władzy wyjaśnienia przepisów. Tak skonstruowany przepis uchwały pozwalał sędziom bezkarnie interpretować niejasne prawo a obywatel nie miał szans na obrone w takim przypadku oczekując prawa jasnego i precyzyjnego. Taki sam system jest obecnie. Sędziowie sami interpretują prawo stawiając się w roli ustawodawcy lub wyręczająć jego a obywatel nie ma szans zmusić ustawodawcy do wyjaśnienia prawa i do ustalenia jego precyzji. Zauważcie że w wiekszość przypadków ludzie dowiadują sie o prawie dopiero w chwili kiedy mają sprawe w sadzie i mówie tu o przypadkach w których prawo jest nieprecyzyjne, niejasne. Dobrym przykładem braku odpowiedzialności za stanowione prawo przez ustawodawce jest sprawa krzyża w sejmie. Okazuje sie że sami posłowie muszą iść do sądu żeby ten wyjaśnił czy krzyż może wisieć w sejmie. Władza ustawodawcza (posłowie ruchu palikota) pyta sie władzy sądowiczej żeby wytłumaczyła co ustawodawca chciał powiedzieć pisząc okreslony przepis. Skoro władza ustawodawcza nie wie co napisała a tworzy prawo. Jakie obywatele mają miec zaufanie do władzy ustawodawczej że wypełnia ona swoje obowiązki zgodnie z wolą obywateli, wyborców skoro sami posłowie nie potrafią dojść precyzji przepisu i potrzebują wyjaśnienia sędziego?
Poniżej są dwie przykładowe uchwały jakie Rada Państwa podejmowała ustalając wykładnie obowiązujących ustaw.
1
2
To co napisał pracownik z biblioteki sejmowej że wystąpień do Rady Państwa było mało a więc i mało jest wykładni świadczy o tym że obywatelom odebrano możliwość zwracania uwagi władzy ustawodawczej na niejasność i nieprecyzyjność stanowionego prawa. To powoduje że sędziowie czuli sie bezkarni w interpretacji prawa a ponadto ustawodawca nie był nigdy krytykowany przez obywatela za jakość prawa bo miał zamknietą do tego droge. Niejasność prawa mogli tylko wytykać opłacani przez władze podlegli urzędnicy a to powodowało ze władza sama siebie kontrolowała.
Obecnie jest ten sam system tylko że sędziowie trzymają obywateli zdala od władzy ustawodawczej a władza ustawodawcza płaci sędziom za utrzymywanie tego systemu przez wysokie wypłaty i przywileje. Tylko wówczas kiedy obywatel będzie mógł wystapić o wykładnie przepisu do ustawodawcy będzie odebrana władza gdybactwa sędziów, adwokatów prokuratorów radców prawnych i ich bezprawnych interpretacji a jednoczesnie zapewniona kontrola prawa przez obywateli. W kazdym innym przypadku bez tego mechanizmu urzędnik będzie mógł zgnoić obywatela na podstawie nieprecyzyjnego prawa a sędzia lub prokurator usprawiedliwić urzędnika tylko dlatego że wcześniej tak urzędnik wielokrotnie postępował.
To zobaczcie co było w konstytucji PRL z 1952r. odnośnie udziału ławników w sprawowaniu kontroli nad władzą.
21
Zauważcie na to co podkreśliłem że za komuny byli już ławnicy wybierani ze społeczeństwa czyli już w 1952r. zapoczątkowany został system anglosaski rozstrzygania sporów a więc kontroli prawa. Problem w tym że po tym co podkreśliłem powyżej o ławnikach jest zapis umożliwiający posłom w ustawie nałożyć ograniczenie co do udziału ławników w sądach co też zostało skutecznie zrobione. Taki zapis powoduje że grupa rządząca może bez posiadania 2/3 głosów w sejmie wprowadzać zmiany i ograniczać władzę obywateli w postaci ławników w kontrolowaniu ustawodawcy, urzędników, prokuratorów, wtedy jeszcze milicji i innych służb.To jeszcze poniżej zobaczcie ustawe z 1950r. w której pokazany jest udział ławników w sądach.
22
Zauważcie to co podkreśliłem na czerwono że w I instancji dwoje ławników wybranych ze społeczeństwa na jednego sędziego zawodowego. Zauważcie też że znów pojawia się furtka którą zaznaczyłem na błękitno która znów ustawami może ograniczać jeszcze bardziej udział obywateli w kontroli prawa. Czyli że znów ławników może władza ustawą usunać mając usłużnych sędziów, władza zapłaci sędziom da im przywileje i ma ich na swoich usługach. Taki system jest obecnie. Zauważcie że furtki w samej konstytucji oraz w ustawach dają rządzącym prawo ograniczania udziału społeczeństwa w kontroli władzy. Takie furtki w konstytucji doprowadzają do tego że posłowie partii rządzącej reprezentujący tak jak obecnie 15% społeczeństwa mogą stać sie dyktatorami ograniczając kontrole siebie jako władzy przez obywateli.
Zauważcie że Stalin w konstytucji PRLu zapisał że rozstrzyganie spraw w sądach odbywa się z udziałem ławników. Zwróccie uwage na słowo w sądach. To zobaczcie co zrobili politycy którzy uchwalili ustawe o ustroju sadów powszechnych na podstawie konstytucji PRL. Zauwazcie że władza PRLu pozwoliła na sądzenie przez ławników TYLKO w I instancji ale już w II instancji ławnicy a wiec obywatele są wyeliminowani. Co to oznacza? Załóżmy że urzędnik biorący łapówki zostaje skazany przez ławników (obywateli) w I instancji. Urzędnik składa apelacje i w II instancji nie jest już sądzony przez ławników (obywateli) tylko przez sędziów zawodowych którzy od władzy dostają przywileje. Czy moze sie zdarzyć że obywatele skażą takiego urzędnika na kare a sędziowie zawodowi jego uniewinnią? Jest tak możliwość dlatego że sędzia jest pracownikiem opłacanym wraz z przywilejami przez władze a ławnicy są wybierani i nie mają przywilejów władzy wiec są niezależni od władzy.
To jeszcze trochę o sędziach za konstytucji PRL i obecnej. Poniżej zamieściłem cały rozdział konstytucji PRL na temat sądów i prokuratury. Czytając jego zwróccie uwagę że w konstytucji nie było słowa o immunitecie sędziowskim i prokuratorskim. Podobno w konstytucji PRL z 1952r. 50 poprawek dokonał sam Stalin. Taki dyktator i diabeł a nie zadbał o ochrone interesów sędziów i prokuratorów nie dał im ochrony w zakresie braku odpowiedzialności wobec prawa. Taki straszny dyktator a ograniczył bezkarność sędziów wprowadzając ławników wybieranych ze społeczeństwa. Czy to mozliwe żeby taką konstytucje jaką była konstytucja PRL z takimi zapisami stworzył bezwzględny dyktator?
23
To dla przykładu zobaczcie sobie co jest napisane w obecnej konstytucji z 1997r. w sprawie nietykalności sędziów. Zauważcie że sędziów ochraniają jego koledzy z sądu.  Zauważcie że sędziego można zatrzymać tylko na gorącym uczynku PRZESTĘPSTWA ale to wszystko co podlega pod kodeks karny i jest wykroczeniem jak między innymi mandaty itd. nie obowiązują sędziego. Zauważcie że immunitet sędziego jest lepszy od poselskiego bo posła można pociągnać do odpowiedzialności po wygaśnięciu immunitetu a sędziego nie można bo ochraniają jego koledzy z sądu. Trafiasz między wrony kraczesz jak one wiec sędziowie to kasta tak samo jak inne kasty zrzeszane w swoich samorządach tylko że sędziowie mają konstytucyjnie zapewnioną nietykalność.
24
Zwróccie uwage na art. 182 który jest tak zapisany że jest przepisem martwym a poza tym jest to tak wielki ogólnik który daje posłom dowolność ale posłom rządzącym do tego aby obywateli dopuścili do sprawowania władzy w wymiarze sprawiedliwości. Czyli że konstytucja zamiast zapewniać w 100% udział obywateli w sprawowaniu władzy daje ten udział do rozpatrzenia aktualnie rządzącym koalicjom partyjnym. Zauważcie że ten zły i demoniczny dyktator Stalin mimo że też dał ograniczenie dla posłów w udziale ławników w sądach to jednak tych ławników wstawił w konstytucji. Fakt że ograniczenie ustawą ich udziału było furtką dla ich usunięcia z sądów przez rządzące władze w porozumieniu z samymi sędziami którzy chcieli władzy dla siebie.
To jeszcze jedno co dopiero teraz rzuciło mi sie w oczy a czego wcześniej nie zauwazyłem. Zobaczcie że w obecnej konstytucji nie ma instytucji prokuratury. W konstytucji PRL z 1952r była co macie powyżej natomiast w obecnej konstytucji nie ma jej wcale. To znaczy że prokuratura jest państwem w państwie bez umocowania konstytucyjnego na usługach rządzącej koalicji lub samemu kreująca sobie polityke. To pokazuje jak bardzo chora jest obecna konstytucja.
To jeszcze o finansach tak dla rozluźnienia. Zobaczcie poniżej punkt 5 art. 216 który podkreśliłem.
25
Zauważcie że jest to tzw. ogranicznik zadłużenia co podkreśliłem na czerwono. Znacznie ważniejsze jest to co jest podkreślone kolorem błękitnym. Zauważcie że konstytucja ustala na sztywno ograniczenie 3/5 PKB ale podkreślenie na błękitno pozwala ustalać i PKB i wielkość długu posłom aktualnie rządzącym. To oznacza że nie ma żadnego ogranicznika 3/5PKB bo jak posłowie rzadzący ustawą wyciągnął pewne zobowiązania z długu publicznego to wówczas w cudowny sposób dług publiczy maleje. To zmniejszanie długu jest tylko na papierze ponieważ w rzeczywistości dług cały czas rośnie a tylko kolejne nowelizacje ustawy mówiącej o sposobie obliczania długu ten dług ładnie obniżają. Dla przykładu jak z długu wyciągnie sie zobowiązania do OFE lub nie zaliczy się długu szpitali lub funduszu drogowego to nagle okazuje sie że te zadłużenia w cudowny sposób obniżają zadłużenie odsuwają od progu 3/5PKB ale tak na prawde fizycznie ten dług jest tylko ustawą nie jest uwzględniany.
Żeby nie być gołosłownym macie ustawe u finansach publicznych poniżej:
26
Zwróćcie uwage na to co jest w ramce. Konstytucja oddaje władze do określania sposobu obliczania długu publicznego posłom w formie ustawy a posłowie zlecają sposób obliczania ministrowi finansów w drodze rozporządzenia. Co to oznacza? To że minister finansów w aktualnie rządzącej koalicji ma dowolność na ustalanie i obniżanie rozporządzeniem długu publicznego na papierze tak żeby nie przekroczyć 3/5 progu konstytucyjnego. Robi to w taki sposób że podczas nowelizacji rozporządzenia odejmuje poszczególne rodzaje zobowiązań od całej puli i obniża tym samym na papierze zadłużenie. Dla przykładu był spór między UE i Polską o zaliczaniu zadłużenia funduszu drogowego do długu publicznego oraz zobowiązań do OFE ponieważ te zobowiązania zostały usunięte przez ministra finansów żeby obnizyc dług publiczny bo przekraczał 3/5PKB. To tak jakby rodzina miała 3 kredyty a ojciec i matka mówiliby swoim dzieciom że tylko jeden kredyt wlicza sie do długu rodziny a dwa pozostałe już nie. Oszustwo w majestacie prawa tylko dlatego że od samej góry jest spychologia od konstytucji przez posłów do rządu i ministra finansów który staje sie magikiem od zmniejszania zadłużenia na papierze. Pytanie nasuwa sie czy w takim systemie konstytucyjny próg 3/5PKB jest jakąś granicą? NIE ponieważ obniża sie sam dług przez manipulacje ministra finansów rozporządzeniem dług na papierze a rzeczywisty dług cały czas rośnie. Dla  przykładu Krajowy Fundusz Drogowy został stworzony w Banku Gospodarstwa Krajowego który nie jest wliczany do algorytmu obliczania długu publicznego co oznacza że tworzone w ten sposób fundusze doprowadzają do zadłużenia bo odpowiedzialność za BGK ponosi państwo lecz wartość długów zaciągniętych przez ten fundusz nie jest wliczany do algorytmu obliczania długu publicznego. Teraz powstanie w kolejnym banku fundusz inwestycji polskich który też nie będzie wliczany do długu publicznego wg. metodologii ministra finansów i jego rozporządzenia a będzie po to żeby mozliwe było pobieranie środków z UE na lata 2014-2020. W taki sposób przekroczymy fizycznie próg konstytucyjny 3/5PKB lecz na papierze będzie jeszcze przed tym progiem. To doprowadzi z kilka lat do tak ogromnego kryzysu który zakończy się na pewno wojną a przyczyną będzie niespłacanie zobowiązań przez państwa wobec prywatnych instytucji druk pieniędzy przez Europejski Bank Centralny żeby zaspokoić prywatnych wierzycieli a co za tym idzie ogromną inflacje która zniszczy wartość pieniądza.

To zobaczcie sobie jeszcze do czego doprowadziło wprowadzenie zapisu w konstytucji że wybory do sejmu mają być proporcjonalne i czego obawiają się liderzy partii.
Tu jest odnośnikdo Państwowej Komisji Wyborczej  zobaczcie sobie zakładki Sejm i Senat i w kolumnie gdzie podane sa liczy głosów kliknijcie na górę tej kolumny a kolumna ustawi się narastająco lub malejaco w zalezności od ilości głosów. Senator z najniższą liczbą głosów ma ich 26415 gdyby kryterium najnizszej liczy głosów z senatu zastosować do posłów to tylko 63 posłów jest w obecnym sejmie którzy mają więcej głosów niż senator z najniższą liczbą głosów. Czyli ze tylko 14%  posłów weszłoby do obecnego sejmu gdyby zastosować system głosowania z senatu a więc wybory bezpośrednie. Ludzie w wyborach do sejmu nie głosują na kandydata ale na liste partyjną i dopiero później przeliczanie głosów metodą proporcjonalną D’Hondta daje mandat kandydatowi na liście. Można powiedziec że podczas wyborów do sejmu głosuje sie na partie a nie na kandydata na liście wiec listy tworzy sie w ten sposób że partia w danym okręgu wyborczym pozyskuje lokalnych liderów którzy mają zbierać głosy po czym w walizce przynosi swoich kandydatów spoza okręgu wyborczego umieszcza ich na pierwszych miejscach list wyborczych i to własnie oni dostają sie do sejmu. Ten system wyborczy można skwitować jednym zdaniem „nie ma znaczenia na kogo oddajesz głos na liście partyjnej bo posłem będzie ten którego wskaże partia”. Zanim oddasz swój głos podczas wyborów do sejmu pomyśl nad tym jak działa proporcjonalny system wyborczy i zrozum działanie tego systemu żebys potem nie był zdziwiony. Tak więc ludzie idą głosowac w wyborach do sejmu na partie a więc na partyjne słupy które weszły tylko i wyłacznie do sejmu dlatego ze w 1997r. i 1989r liderzy partyjni zapewnili sobie monopol wpisując słowo „PROPORCJONALNE” do konstytucji. 86% posłów nigdy w sejmie nie powinno się znaleźć a są tylko dlatego że ludzie idąc do wyborów do sejmu nie mają pojęcia jak działa proporcjonalny system wyborczy i metoda D’Hondta i że głosują na partie polityczną a kandydaci na listach to partyjne słupy mające zbierać głosy dla partii. Zauważcie że poseł wpisany na pierwsze miejsca listy partyjnej dzięki lojalności wobec partii bedzie zawsze usłużny swojej partii a dopiero później wyborcom, zresztą jakim wyborcom skoro wiekszość posłów dostaje po marne kilka tysięcy głosów w swoich okręgach co stanowi od 0,3-10,5% głosów w swoim okregu. Celowo władza w 1997r. wpisała monopol dla partii politycznych słowem „PROPORCJONALNE” bo sejm i posłowie mają choćby władzę nad wprowadzaniem referendum do zmian konstytucji a więc liderzy partyjni mogą kontrolować to żeby konstytucja nie uległa zmianie przez wzajemne dogadywanie się między sobą. Cała reszta a więc raz w opozycji raz w rządzie to tylko teatr żeby społeczeństwo nie połapało się. Co więcej doprowadzenie do wyborów bezpośrednich  do senatu było tylko wrzutką dla społeczeństwa bo i tak sejm i posłowie mają wiekszą władzę a więc liderzy partyjni. Zobaczcie zapis konstytucji kto może przedłożyć zmiany do konstytucji.
konstytucja rp
To znaczy ze projekt zmian może wnieść 1/5 posłów (gdyby byli bezpartyni bez problemu by to zrobili)  lub cały senat (niemożliwe bo wystarczy tylko jeden senator partyjny należący do partii będącej w sejmie)  lub prezydent (niemozliwe jeżeli wywodzi sie z partii bedącej w obecnym sejmie albo ma zamiar zbudowac partię którą chce wprowadzić do sejmu). Tylko prezydent bezpartyjny który nigdy nie miał żadnych kontaktów i przynalezności do partii i nigdy nie będzie chciał należeć do partii jest gwarantem wniesienia projektu ustawy zmiany konstytucji i tylko taki prezydent odda władzę w ręce większość społeczeństwa i odbierze interpretację prawa sędziom. Tylko taki prezydent może wymusić na posłach doprowadzenie do referendum i tylko taki prezydent może spowodować że podczas tego referendum udział weźmie wiekszość społeczeństwa i opowie się za zmianami.
Pytanie w takim referendum byłoby proste:
1. czy chcesz otrzymać prawo kontroli władzy ustawodawczej w całym okresie sprawowania jej władzy przez mozliwość odwoływania posłów lub senatorów?
2. czy chcesz aby władza ustawodawcza miała obowiązek tłumaczenia się za prawo jakie ustanawia i ustanawiała obowiązującą wykładnię prawa?
3. czy chcesz zeby administracja państwowa działała tylko i wyłacznie zgodnie z przepisami prawa?
4. czy chcesz żeby wybory do sejmu były tylko bezposrednie ?
Te 4 pytania zburzyłyby kompletnie obecny system władzy a odpowiedzi TAK na te pytania złozyłoby ponad 70% obywateli czego jestem już dziś przekonany i dałbym sobie odciąć głowę :D.
Obecnie w sejmie na wszystkich posłów głosowało 8 190 857 wyborców, liczba wyborców to 30 762 931 a więc wszyscy posłowie mają tylko 27% poparcia z całego społeczeństwa czyli standardowa demokracja 27% rzadzi 73%.
PO+PSL mają obecnie w sejmie poparcie 4 437 002 wyborców co z 30 762 931 wszystkich wyborców daje mandat do rządzenia wynoszący  14,4%. Czyli ze 14,4% wyborców rzadzi 85,6% wyborcami standardowa demokracja a winą w tym jest to że ludzie zdają sobie sprawę że karty rozdają liderzy partii więc po co iść do wyborów. 

To wprowadzenie konstytucji w 1997r. skutkowało:
1. odebraniem nadzoru przez wyborców (społeczeństwo) nad władzą posłami i senatorami w czasie sprawowania władzy przez skreslenie możliwości odwołania posła i senatora (społeczeństwo mogło odwołać posła przez 45lat od 1952r. a później też senatorów),
2. kompletny bałagan w wymiarze prawnym i brak poszanowania równości wobec prawa przez wykreślenie z konstytucji  że władza ustawodawcza ma ustalać obowiązującą wykładnię ustaw (tłumaczyć się z niejasnego prawa które ustala) w wyniku czego sędziowie swoją niezawisłość stawiają ponad równość wobec prawa a więc odmiennie orzekają w tych samych sprawach a tym samym
administracja publiczna łamie konstytucyjne prawo równego traktowania ponieważ stosuje się do odmiennych orzeczeń sądów (prawo tłumaczenia niejasności przez ustawodawcę później przez Trybunał Konstytucyjny obowiązywało przez 45lat od 1952r.),
3. odebranie posłom obowiązku reprezentowania wyborców przez dopisanie słowa wyborów „proporcjonalnych” co dało władzę liderom partii politycznych od których zalezy czy dany poseł zostanie wpisany na listę wyborczą danej partii czy nie a więc zależność posła od lidera partii który stał się sponsorem posła (wybory proporcjonalne nie były wprowadzone przez 45lat od 1952r.),
4. dopisano niejasany zapis granic prawa wobec którego władza publiczna może orzekać w stosunku do obywatela (przez 45lat od 1952r. władza publiczna miała obowiązek przestrzegać tylko prawa a nie jakieś niejednoznaczne „granice prawa”)
2 kwietnia 1997r. zgromadzenie narodowe przyjęło konstytucję :
40 przeciw konstytucji
6 wstrzymało się
451 za konstytucją
Zobaczcie ze i prawica i lewica dogadała się co do przyjęcia konstytucji zapewniając sobie tym samym ciagły byt jak nie u władzy to w opozycji odgrywając teatr. Większość narodu została zdradzona przez wszystkie strony polityczne po to zeby władza zagarnęła władzę dla siebie.
Już za tydzień wrzucę tu listę głosowania członków zgromadzenia narodowego z 2 kwietnia 1997r.  żebyśćie z imienia i nazwiska zobaczyli którzy ludzie zdradzili społeczeństwo zabierając jemu kontrolę nad władzą oraz doprowadzili do bałaganu w prawie i interpretacji prawa przez sędziów.
Oto lista świeżo otrzymana w dniu 29.03.2012 z biblioteki sejmowej.
str.1
str.2
str.3
Na stronie nr 2 jest w ramce Bronisław Komorowski zauwazcie ze 15 lat temu był przeciwny obecnej konstytucji i do dnia dzisiejszego siedzi cicho mimo ze może teraz wnieść swój wniosek o zmianę konstytucji tak zeby przywrócić władzę obywatelom i prawny porządek. Zobaczcie ze Komorowski ten który 15 lat temu był przeciwny obowiązującej konstytucji która odebrała władzę społeczeństwu zatrudnia jako doradców tych którzy 15 lat temu głosowali za konstytucją i odebraniem społeczeństwu władzy takich jak Jan Lityński, Tomasz Nałęcz. Tak wygląda skundlenia polityczne.
Na błekitno na listach zaznaczyłem między innymi nazwiska tych którzy są obecnie w polityce czynni a doprowadzili do obecnego stanu bałaganu prawnego i władzy przez sędziów którzy swoją niezawisłość stawiają wyżej niż równość wszystkich wobec prawa. Ci doprowadzili do dyktatu partii i ich przedstawicieli partyjnych oraz tego ze administracja państwowa łamie równe traktowanie obywateli posługując się odmiennymi orzeczeniami.
PiS chce zmienić konstytucję ponieważ jeden z posłów dostał w czwartek wieczorem 29.03.2012r. przed budynkiem sejmu (przed manifestacją o wiek emerytalny) pomysł od gościa. Problem w tym że dostał tylko jedną z części pomysłu a reszta jest znacznie wazniesza. Dostal mozliwość oddania władzy w ręce społeczeństwa tak zeby społeczeństwo miało kontrolę nad parlamentem w okresie sprawowania władzy w każdym dniu czyli wprowadzenie do konstytucji mozliwości odwoływania posłów i senatorów. Znacznie bardziej waznymi elementami pomysłu jest porządek prawny a więc tłumaczenie się władzy ustawodawczej z prawa czyli obowiązujaca wykładnia prawa, skreslenie wyborów proporcjonalnych i nakaz działania władzy tylko zgodnie z prawem (bez granic prawa które nie wiadomo czym są) No i najważniejsze zabezpieczyc konstytucję przed zmianani przez mniejszość wyborcza tak zeby nawet 2/3 posłów ale wybranych przez mniejszość społeczeństwa nie miało prawa zmieniać konstytucji bo to jest najwazniejszy element państwa który może być tylko zmieniany przez wiekszość społeczeństwa a nie większość wyborczą.
Jezeli PiS nie doprowadzi do zmian to myslę ze sam zbiorę te 500tyś podpisów pod wniosek o referendum konstytucyjne i zbiorę znacznie więcej i rzucę Bronkowi je na stół z wnioskiem o zmiany robiąc mu szach i mat :D. Skoro 15 lat temu był przeciw obecnej konstytucji a moje uwagi mają przywrócić to co obecny prezydent chciał 15lat temu pozostawić więc bedzie to dla niego szach i mat jezeli sie nie zgodzi na zmiany :D.


Powyższe zmiany w konstytucji należy bezwzględnie przywrócić jak najszybciej oraz zabezpieczyć możliwość zmiany konstytucji przez mniejszość społeczeństwa  reprezentowaną również przez 2/3 posłów. Jeżeli wybrani posłowie reprezentują mniejszość społeczeństwa to jak można dać im mozliwość zmiany konstytucji. Przy frekwencji 50% i przewadze jednej partii 70% z 50% frekwencji daje rządy 35% społeczeństwa nad 65%. Zmieniona przez mniejszość konstytucja jest konstytucją państwa totalitarnego w którym mniejszość może rządzić większością. Nawet jeżeli większość społeczeństwa nie chce iść do wyborów to wybrani przedstawiciele do władzy przez mniejszość społeczeństwa nie mogą mieć prawa zmiany konstytucji. Tylko uzyskanie większości poparcia społecznego (ogólnie a nie tylko biorących udział w wyborach) może dać mandat do zmiany najwyższego prawa jakim jest konstytucja które powinno być jednoznaczne i zabezpieczać przede wszystkim to żeby nie można było mandatem mniejszości rzadzić państwem.

Tak długo jak konstytucja nie zostanie zabezpieczona i władza nie trafi konstytucyjnie do społeczeństwa tak długo nie ma mowy o demokracji i rządach większości mniejszością. Politycy wykorzystują lukę w konstytucji jaką sami sobie wprowadzili dlatego nie muszą tłumaczyć się z nieprecyzyjnych ustaw przed społeczeństwem i nie muszą obawiać się o to że zostaną przez obywateli odwołani nawet wówczas kiedy powstaną przeciw obywatelom. Ludzie bedą mogli sobie strajkować łazić pod parlament i kancelarię premiera i będą postrzegani przez polityków jak ciemnota i buractwo bo konstytucyjnie mają zagwarantowaną nieruszalność przez okres kadencji. Owszem władza wybiera sobie ze społeczeństwa grupy którym da przywileje po to zeby ochronić się przed większością społeczeństwa (policja, wojsko, sędziowie, prokuratorzy), górnicy zeby nie stanał sektor energetyczny i na te przywileje pozostali będą musieli sie złozyć tak jak składają się na przywileje władzy i urzędników pracując do śmierci :D.
Jedyną mozliwością zmuszenia posłów do zmiany w konstytucji jest prezydent. Tylko taki przezydent który bedzie chciał powyższych zmian w konstytucji jest gwarancją przywrócenia porządku prawnego i oddania władzy wiekszość społeczeństwa. Kazdy inny kandydat na prezydenta bedzie kolejną pacynką w rękach liderów partii politycznych.

By: olo

Poleć, udostepnij

  • Facebook
  • Wykop
  • NK
  • Twitter
  • LinkedIn
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS
  Ruszamy w Polskę  
Zmieleni TV
   
Partnerzy akcji
Partnerzy
  • RSS
  • Facebook
  • Twitter
  • YouTube
WP Socializer Aakash Web